Menu

 

Potrzeba zdalnego dostępu

Wyobraźmy sobie taką sytuację: po zakończeniu pracowitego tygodnia w biurze i po godzinnej podróży do domu ktoś zaczyna dobrze zasłużony weekend ze swą praktycznie nie oglądaną cały tydzień drugą (lepszą) połową. Planujecie dobrze się powylegiwać w łóżku, zjeść coś smakowitego, a następnie pożeglować gdzieś z przyjaciółmi. Nagle dzwoni szef, który niespodziewanie potrzebuje czegoś na poniedziałek rano. Przeprasza, że psuje weekend, ale sprawa jest nagła. Niezbyt wielka - zajęłaby najwyżej dwie-trzy godziny — gdyby nie liczyć kilku godzin na podróż do biura i z powrotem. Takie sceny zdarzają się w życiu coraz większej liczby ludzi. Coraz więcej ludzi zajmuje w różnych organizacjach stanowiska wymagające dyspozycyjności w sytuacjach awaryjnych, a nawet normalnych. Jeśli ma to być dyspozycyjność skuteczna, muszą oni mieć dostęp ze swych domów do swych firmowych sieci lokalnych. Poza tym taki dostęp znakomicie mobilizuje do załatwiania w dogodnych chwilach spraw nie-ukończonych w normalnych godzinach pracy.